Jesteś tutaj
Start > Psychika i emocje > Obsesja – kiedy czas powiedzieć sobie STOP?

Obsesja – kiedy czas powiedzieć sobie STOP?

obsesja

Mówi się, że granica pomiędzy zdrowiem psychicznym a chorobą jest wyjątkowo cienka. W przypadku nerwicy natręctw, czyli zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, bardzo trudno rozpoznać ich początek – czasem niegroźne przyzwyczajenia zamieniają się w prawdziwą obsesję.

Nerwica natręctw może się objawiać dwojako – jako obsesja (natrętnie powracające myśli) i kompulsja – natrętne czynności. Obu stanom towarzyszy poczucie zagrożenia, lęk – jeśli chory odczuwa przymus zrobienia czegoś, niespełnienie go skutkuje ciągłym napięciem, strachem.

Skąd się bierze obsesja?

Przyczyny nerwicy natręctw nie są do końca zbadane i wyjaśnione. Przyjmuje się, że stanowią one odpowiedź ludzkiej psychiki na problemy i konflikty, z którymi nie może ona sobie poradzić. Mogą to być kłopoty i lęki, których dana osoba sobie nie uświadamia – życie w nieustannym stresie powoduje dziś najróżniejsze zaburzenia. Obsesja jest jedną z reakcji organizmu i nigdy nie pojawia się bez powodu. Czasem ustępuje samoistnie, ale gdy jej objawy stają się wyjątkowo uciążliwe, warto zastanowić się nad leczeniem – psychoterapią albo kuracją farmakologiczną.

obsesja

Objawy

Obsesja charakteryzuje się niemożnością wyparcia pewnym myśli – im bardziej pragniemy i staramy się danej sprawie nie myśleć, tym bardziej uporczywie powracają pewne wspomnienia, wyobrażenia. Cierpiący na nerwicę natręctw zdaje sobie sprawę ze szkodliwego wpływu obsesyjnych myśli na jego życie – nie może się skupić, jest wciąż rozkojarzony, zdarza mu się zapomnieć o różnych rzeczach, nie może zająć się tym, co go naprawdę interesuje – ale nie może niczego z nimi zrobić, a wszelkie starania kończą się coraz większą frustracją, rosnącym napięciem i strachem.

Kompulsywne zachowania natomiast pozornie nie różnią się od zwykłych przyzwyczajeń czy, czasem osobliwych, rytuałów, które każdy z nas w większym czy mniejszym stopniu wypracowuje i zachowuje przez całe życie. Może to być drobiazg – na przykład wchodząc do wanny, zawsze musimy postawić żel pod prysznic po swojej prawej stronie, po praniu tak, nie inaczej składamy koszulki z krótkim rękawem – ale może nas męczyć także uporczywy zestaw czynności, bez wykonania których nie wyjdziemy z domu. Im silniejszy przymus wykonania danej czynności i większy niepokój, gdy ją pominiemy, tym bardziej prawdopodobne, że nasz nieszkodliwy zwyczaj przerodzi się w kłopotliwą obsesję.

Jak stwierdzić, czy męczy nas obsesja?

Jeśli czujemy, że nie możemy się przeciwstawić naszym przymusowym czynnościom, choć chcielibyśmy się od nich uwolnić, warto najpierw uświadomić sobie, skąd wzięło się nasze zachowanie, kiedy się zaczęło i czy nie jest spowodowane ostatnimi zmianami, jakie zaszły w naszym trybie życia czy przeżywanymi stresami. Jeśli obsesja albo dane zachowania trwają dłużej niż dwa tygodnie i negatywnie wpływają na nasze życie, a czas, jaki nam codziennie zabierają, przekracza godzinę, nawyk przeradza się powoli w zaburzenie.

obsesja

Czasem zdarza się, że przedmiotem naszej obsesji staje się inna osoba – chcemy wszystko o niej wiedzieć, jak najdłużej z nią przebywać, a jej życie tak nas pochłania, że zapominamy o własnym. Fascynacja ta podobna jest do stanu zakochania, który ma w sobie coś z myślenia obsesyjnego. Jeśli jednak coraz bardziej zapędzamy się w naszym emocjonowaniu się drugim człowiekiem i nie potrafimy się pogodzić z jego odejściem, relacja przestaje mieć cokolwiek wspólnego z miłością. Obsesja na punkcie jakiejś osoby sprawia, że nie potrafimy przyjąć i uszanować cudzej decyzji, myślimy tylko o sobie i zaspokojeniu swoich potrzeb. Gruntowne przemyślenie sprawy i uświadomienie sobie prawdziwych motywów naszego postępowania powinno uwolnić nas od uporczywych myśli, jednak jeśli nie przyniesie żadnego skutku, a nasza fascynacja przerodzi się w nękanie, poszukajmy  profesjonalnej pomocy.

One thought on “Obsesja – kiedy czas powiedzieć sobie STOP?

Dodaj komentarz

Top