Jesteś tutaj
Start > TAK > Choroby serca – na jakie zapadamy najczęściej?

Choroby serca – na jakie zapadamy najczęściej?

choroby serca

Tempo życia w XXI wieku nie jest łaskawe dla naszego serca. Układ krwionośny jest wyjątkowo narażony na zagrożenia związane z współczesnym trybem życia. Brak ruchu, stres, kiepska dieta  – to, o czym mówi się najczęściej, faktycznie szkodzi nam najbardziej. Jakie choroby serca najczęściej nas atakują?

Większość chorób serca sprowadzamy na siebie sami. Niektórym możemy zapobiec zmieniając swoje przyzwyczajenia, skłonność do innych dziedziczymy. Według niektórych badań choroby serca i układu krążenia powodują obecnie aż 52% zgonów w krajach wysokorozwiniętych.

Choroba wieńcowa

Jedną z najczęściej występujących chorób jest choroba niedokrwienna mięśnia sercowego. Jej skutkiem jest niedostateczne zaopatrzenie serca w tlen spowodowane zwężeniem tętnic wieńcowych doprowadzających krew do serca. Osoby cierpiące na chorobę wieńcową odczuwają duszności w chwili wysiłku fizycznego bądź napięcia emocjonalnego, większego stresu oraz ból w okolicy mostka, czasem promieniujący na szyję, szczęki, plecy czy ramiona. Najczęstszymi postaciami tej choroby serca są dławica piersiowa i znany szerzej zawał mięśnia sercowego.

choroby serca

Przyczyną zachorowania są najczęściej zmiany miażdżycowe, czyli odkładające się na ścianach tętnic blaszki miażdżycowe zawężające światło naczyń. Częściej choroba wieńcowa dotyka mężczyzn, szczególnie w wieku od 40 do 55 lat. Później zapadalność na tę chorobę wyraźnie się zwiększa i jest podobna u kobiet i mężczyzn.

Jakie czynniki wpływają na rozwój choroby niedokrwiennej? Przede wszystkim wysokie stężenie cholesterolu we krwi – czyli przekraczające 130 mg% stężenie cholesterolu LDL oraz niższe niż 35 mg% stężenie cholesterolu HDL. Kolejnym czynnikiem ryzyka jest palenie tytoniu – u mężczyzn prawdopodobieństwo zapadnięcia na chorobę wieńcową wzrasta w przypadku palaczy dwukrotnie. Kolejne miejsca na tej niechlubnej liście zajmują: cukrzyca, otyłość brzuszna, siedzący tryb życia.

Zawał serca

Czyli właściwie zawał mięśnia sercowego to wyjątkowo groźna choroba – w Polsce co trzecia osoba z zawałem umiera zanim trafi do szpitala, a połowa – łącznie – umiera w ciągu miesiąca od momentu zachorowania. Zawał, jak wspomnieliśmy wcześniej, może być konsekwencją rozwijającej się choroby wieńcowej dającej objawy, może także dotknąć osoby, która nigdy wcześniej nie odczuwała żadnych objawów choroby serca.

choroby serca

Przyczyną zawału jest nagły zator jednej z tętnic wieńcowych dostarczających tlen do serca. Nieodżywiany mięsień natychmiast zaczyna obumierać w miejscu, do którego nie dotarła natleniona krew – zaczyna się martwica mięśnia sercowego. Konsekwencjami zawału serca są, w przypadku pacjentów, którzy przeżyją ostrą fazę zawału, niepełnosprawność oraz powikłania  – niewydolność serca i nagły zgon sercowy wywołany zaburzeniami rytmu serca.

Niewydolność serca

Czyli jeden z możliwych skutków zawału. Powodowana jest również przez: nieleczone nadciśnienie tętnicze, nadużywanie alkoholu, pierwotne choroby serca (czyli kardiomiopatie), zapalenia mięśnia sercowego, wady zastawek serca oraz zaburzenia rytmu serca. Chore serce nie może dostarczyć odpowiedniej ilości krwi do tkanek i narządów, przez co spada wydolność całego organizmu.

Osoby cierpiące na niewydolność serca łatwiej się męczą, miewają duszności, obrzęki związane z gromadzeniem wody w organizmie, a w zaawansowanej fazie choroby chudną. Skutkiem niewydolności są powstające zakrzepy i zatory, zaburzenia rytmu serca i niewydolność nerek. W pierwszej kolejności leczenie polega na usunięciu przyczyny niewydolności, potem – farmakoterapii, w najtrudniejszych, odpornych na leczenie przypadkach konieczny staje się przeszczep serca.

Wszystkich tych zagrożeń i chorób możemy uniknąć – warto pamiętać, że nie żyjemy wyłącznie dla siebie, a brak czasu na prowadzenie zdrowszego stylu życia, którym często się wymawiamy, zaowocuje w najlepszym razie, przymusowym odpoczynkiem na szpitalnym łóżku. Czy naprawdę tego chcemy w wieku 40, 50 lat?

 

Dodaj komentarz

Top